Budva – jedno z najmodniejszych miejsc na wybrzeżu Czarnogóry

Budwa

Budwa (Будва, Budva) to jedna z najpopularniejszych czarnogórskich miejscowości wypoczynkowych. Usytuowana jest na Półwyspie Bałkańskim nad Morzem Adriatyckim, w samym centrum najciekawszego regionu turystycznego Czarnogóry

(i zarazem chyba najbardziej skomercjalizowanego, o czym świadczy choćby i fakt, że wyspa św. Stefana została zamieniona w miasto-hotel) – Riwiery Budwańskiej, co sprawia, że jest to dobra baza wypadowa nie tylko nad Zatokę Kotorską, ale i dalej na południe.

Powierzchniowo niewiele mniejsza od Gdyni czy Bielska-Białej, liczy jednak tylko niecałe 16 tysięcy mieszkańców, co powoduje, że w pełni sezonu spotkać tam można kilkakrotnie więcej turystów niż Czarnogórców (Czarnogórzan). Za to mieszka tu ponad 500 milionerów, którzy zainwestowali swoje oszczędności w nieruchomości.

Jak sama nazwa nam mówi, Czarnogóra jest państwem górzystym. Budwa wespół z Rafailovići i wyspą św. Stefana (Свети Стефан, Sveti Stefan) jest odgrodzona od reszty lądu górami niczym starogrecki amfiteatr. Dodajmy do tego czyste wybrzeże Adriatyku, długie, piaszczyste plaże oraz długie, słoneczne i upalne lato – słońce świeci tu średnio 226 dni w roku, temperatura zazwyczaj przekracza 30°C, a morze rozgrzewa się tu nawet do ponad 25°C. Malownicze krajobrazy i naturalne piękno przyrody wraz ze śródziemnomorską roślinnością dodatkowo sprawiają, iż jest to wymarzone miejsce nie tylko na wakacje ale także i na dłuższy urlop. Nawet mieszkańcy są tutaj otwarci i uśmiechnięci dla turystów.

Budwa może się też pochwalić nie byle jakim dziedzictwem historycznym, gdyż powstała ok. V w. p. n. e., a zatem jest najstarszym zurbanizowanym miejscem na wybrzeżu. W budownictwie i architekturze można spotkać ślady nie tylko cywilizacji greckiej i rzymskiej, ale i rządzących tu w średniowieczu Wenecjan. Mamy tu więc mury obronne, XIX-wieczną twierdzą austriacką Mogren, średniowieczną cytadelę oraz kamienną starówkę, do której rozbudowy mocno przyczynili się Wenecjanie. Z architektury sakralnej znajdziemy tu XIX-wieczną cerkiew św. Trójcy z malowidłami Nicholaosa Aspioti z Korfu, monaster Podostrog oraz trzy kościoły: XIV-wieczny kościół św. Sawy oraz dwa z IX wieku – kościół św. Marii in Punta z cudownym obrazem „Madonna in Punta” i kościół św. Jana, zawierający ikony i obrazy mistrzów weneckich, m. in. obraz Matki Boskiej Budwańskiej. Warto również popłynąć na wyspę św. Mikołaja, przez tubylców zwaną Hawajami, skąd rozciągają się piękne widoki nie tylko na miasto. Oprócz kilku barów jest tu także plaża nudystów.

Oprócz wzmiankowanych atrakcji trzeba wspomnieć również i dwa wydarzenia kulturalno-artystyczne. Końcem czerwca ma tu miejsce Music Festival Budva, czyli Festiwal Piosenki Śródziemnomorskiej, mający na celu promować młodych artystów grających bałkańską muzykę, ale występują tu również większe gwiazdy muzyczne z Czarnogóry i okolic – od Chorwacji po Macedonię. Nie sposób też pominąć milczeniem Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego, trwającego od pierwszych dni lipca przez półtora miesiąca – rozliczne spektakle odbywają się nie tylko w zabytkowych miejscach, ale również i pod gołym niebem.

Ale skoro mówimy o wypoczynku, nie można zapominać, że Budwa to przede wszystkim plaże. Łącznie rozciągają się na długość 25 kilometrów. Ruch i życie tu trwa przez cały czas, we dnie i w nocy, ze względu na ogromną ilość różnego rodzaju miejsc rozłożonych wzdłuż kilkukilometrowej promenady – od budek z lodami i stoisk z wątpliwej jakości pamiątkami, poprzez dyskoteki i kluby ze striptizerkami, aż po restauracje, lunaparki, kasyna i hotele. Plaże niemal przez cały czas są co prawda zatłoczone, ale nie zapominajmy, że są to najpiękniejsze plaże na wschodnim wybrzeżu Adriatyku. Wiele z nich zostało nagrodzone błękitną flagą przez duński program ochrony środowiska. Najbardziej znaną jest ponadpółtorakilometrowej długości plaża Słoweńska (Slovenska plaža), drobnokamienista plaża z bujną roślinnością oraz mnóstwem hoteli i centrów rozrywkowych. Wyciosaną w skale drogą można dojść do plaży Mogren z pięknymi skałami oraz ruinami, na którą de facto składają się dwie połączone tunelem wydrążonym w skale plaże. Obok znajduje się trzecia co do wielkości plaża Jaz, w części kamienista, w części piaszczysta, przeznaczona głównie dla gości z tutejszego kempingu, z wydzieloną częścią dla naturystów. Na plażach można tanio wypożyczyć nie tylko rowery i skutery wodne, ale i łódkę z silnikiem, a miłośników nurkowania z pewnością zainteresuje cała różnorodność fauny i flory śródziemnomorskiej.

Niestety, trzeba przyznać, że pomimo wielu przepięknych miejsc jest to raczej miejsce typowo komercyjne, nastawione na turystów i ich pieniądze. Nie zmienia to jednak faktu, że można tu naprawdę wypocząć, a spędzony tutaj czas przeleci zbyt szybko.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz